Kolorowy zawrót głowy

Dawno dawno temu, w czasach kiedy samochód był nie tyle dobrem trudnym do zdobycia co prawie niemożliwym, czyli w czasach słusznie minionej epoki talonów i przydziałów, kiedy motoryzacyjne marzenia bez odpowiednich koneksji można był odłożyć na półkę, szczęśliwcy, którym udało się wreszcie nabyć własne 4 kółka cieszyli się z nich bez względu na kolor karoserii, o takich fanaberiach jak dobieranie szczegółów wnętrze nie wspominając. Czytaj dalej…

A może skuter?

Skończyła się zima, przyszła wiosna, sezon na dwa koła pootwierany na niezliczonych imprezach od Giewontu po Hel, zbliża się lato, za chwilę wakacje, a ja bez sprzętu. Hordy motocyklistów krążące po drogach wzbudzają we mnie nieustanny smutek i wywołują ciężkie westchnięcia, bo wiem, że kiedy już wreszcie uda mi się wyrwać dzień wolnego to nie będę miał czym uczcić, a właściwie czym objeździć tej wyjątkowej okazji. A skoro sprzedałem motocykl to może chociaż poszukać skutera?

Czytaj dalej…

Top Gear od środka

Top Gear to już globalna marka. Dla setek tysięcy czy raczej milionów fanów na całym świecie każdy nowy produkt opatrzony charakterystycznym logo budzi zainteresowanie i chęć posiadania. I mówi to wam facet, który nie rozumiał sensu istnienia papierowej wersji TG. Dzisiaj gdybym ułożył w stos wszystkie numery, które przez lata uzbierałem byłby on pewnie mojego wzrostu, a do niskich nie należę. Wiem, że istnieją ludzie podobni do mnie, którzy chłoną każdą publikację, artykuł czy zwykłą plotkę o trójce z BBC i nie żałują na to pieniędzy. Dlatego podejrzewałem, że książka Richarda Portera „Top Gear od środka” może się okazać zwyczajnym skokiem na kasę. A jak jest naprawdę?

Czytaj dalej…

Dobra zmiana?

Nie, nie będzie to tekst o polityce. Od niej staram się trzymać z daleka. Czego nie mogę powiedzieć o archiwalnej prasie motoryzacyjnej, której nie potrafię się pozbyć. Raz na jakiś czas lubię poprzeglądać stare czasopisma. W jednym z takich periodyków o nazwie „Auto dziś i jutro” znalazłem stary felieton Martyny Wojciechowskiej z czasów kiedy jeszcze była kojarzona z motoryzacją. Tekst dotyczył ludzi zarażonych motoryzacyjnym bakcylem i autorka zauważyła w nim, że….

Czytaj dalej…

Ślub na rajdowo

Co ma wspólnego jeden z najważniejszych dni w życiu człowieka z motoryzacją? Trochę ma. Jednym z głównych punktów tego wydarzenia jest choćby auto, którym młoda para podróżuje na uroczystość. Albo samochody gości, którymi przeważnie przyjeżdżają głowy rodzin, a najczęściej odjeżdżają szyje. A gdyby tak nie wejść, ale wjechać na nową drogę życia, zdecydować się na coraz bardziej ostatnio modne (podobno) zaślubiny tematyczne i zrobić ślub na rajdowo?

Czytaj dalej…

Moto kino: Pitbull – nowe porządki.

(Uwaga, przed przeczytaniem tego tekstu skonsultuj się z najbliższym bileterem kinowym i zapoznaj z filmem, w przeciwnym wypadku ryzykujesz poznanie kilku faktów z fabuły, które może niekoniecznie chcesz znać).

Na ten film czekałem dobre pół roku, mniej więcej od momentu usłyszenia w którejś ze stacji radiowych reportażu z jego planu, wywiadów z aktorami i informacji na temat jego powstawania. Jako fan Pitbulla, który zarówno pierwszy film jak i później serial (może nawet przede wszystkim serial) kupił w całości, byłem pewien, że na drugiej części się nie zawiodę. Nie spodziewałem się jednak, że także w warstwie motoryzacyjnej będzie tu na czym zawiesić oko, czego nie można powiedzieć o pierwowzorze. Dlatego tym razem w Moto kinie Pitbull Nowe porządki rocznik 2016, po lifcie. Będzie to przegląd samochodowych gwiazd nowego dzieła Patryka Vegi, z uwzględnieniem postaci, które ich używały.

Czytaj dalej…

Poskromić Ferrari

Jakie są wasze motoryzacyjne marzenia? Założę się, że bardzo zróżnicowane, w zależności od tego, jaki rodzaj moto wirusa was zainfekował. Ale podobno wspólną cechą dla wszystkich samochodowych (i nie tylko) maniaków jest marzenie o przejażdżce super sportowym, włoskim autem. Tylko ilu z nas stać na spełnienie tego marzenia? A co gdybym wam powiedział że np. przejażdżka Ferrari jest dla każdego na wyciągnięcie ręki?

Czytaj dalej…

Moto kino – Ronin

Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem podzielenia się z wami listą moich ulubionych filmów, które zapisały się w historii kinematografii śladami spalonej gumy, zawrotnymi prędkościami, brawurowymi pościgami i efektownymi wypadkami, słowem wszystkim, co kojarzy się z dobrym kinem akcji, w którym pojawiają się samochody, motocykle i ciężarówki. Dzisiaj pierwszy film w serii Moto kino – Ronin.

Czytaj dalej…

Jak nie zasnąć za kierownicą?

Jeśli zdarza wam się często jeździć w długie trasy, z pewnością macie wypracowane metody na uniknięcie przenosin na tamten świat, podczas chrapania jak suseł w fotelu kierowcy. Dzisiaj chciałem opowiedzieć o sposobach, które przetestowałem na sobie, albo podpatrzyłem u innych. Po wielu doświadczeniach poznałem odpowiedź na pytanie – jak nie zasnąć za kierownicą.

Czytaj dalej…

Pozwolenie na motocykl

Żeby stać się posiadaczem broni palnej trzeba przejść ostre sito selekcji – wykazać się dobrym zdrowiem, predyspozycjami psychotechnicznymi i przekonywująco umotywować prośbę o oficjalne pozwolenie od policji. Do obsługi 200-kilogramowego pocisku na dwóch kołach wystarczy jedynie prawo jazdy. Może warto pomyśleć o specjalnym pozwoleniu na motocykl?

Czytaj dalej…

Wspomnienia z garażu – Kawasaki ZX6R.

Wiecie co to takiego zakupy impulsowe? To moment, kiedy podczas snucia się po sklepie, albo stania przy kasie sięgacie po coś, bez czego moglibyście spokojnie przeżyć, co nie znalazło się  na waszej liście zakupów, a nawet nie pojawiło się w dalszych planach. Ot, taka zachcianka. Czasem jest to guma do żucia, czasem batonik, czasem napój. Ja pewnego dnia na zasadzie impulsu kupiłem kawę. Kawę ZX6R.

Czytaj dalej…

Bitwa o Anglię.

Niech żyje Unia! Wreszcie po latach ciężkiej pracy na budowach oraz w kuchniach wszelkich barów i restauracji Zjednoczonego Królestwa, dostaliśmy prawo do ukazania naszym rodzinom i sąsiadom pozostawionym w tym biednym kraju, jak się nam powodzi. Wygraliśmy bitwę o Anglię, a właściwie o „angliki”. Dopiero teraz będziemy mogli, nareszcie, rejestrować naprawdę wszystko, co jeździ.

Czytaj dalej…